wtorek, 8 lipca 2014

Uważaj, czego pragniesz ... możesz to otrzymać.

Tytuł: Nevermore Cienie
Autor: Kelly Creagh
Cykl Nevermore
Wydawnictwo Jaguar
Opis wydawcy: Varen zniknął. Schwytany w pułapkę koszmarnej rzeczywistości, gdzie chore sny Edgara Allana Poego stają się jawą, znajduje się poza zasięgiem żywych i umarłych. Ale Isobel nie zgadza się go porzucić. Rusza do Baltimore, by odnaleźć Reynoldsa, tajemniczego mężczyznę, który co roku spełnia toast na grobie pisarza i który w ciągu ostatnich miesięcy oszukiwał ją i zwodził. Tylko on ma klucz do innego świata...
Kiedy Isobel znajduje wreszcie przejście, odkrywa, że miejsce, w którym przebywa Varen zdążyło się zmienić. Pełen bólu i przerażających istot świat zamieszkują teraz również stworzenia, które zrodziły się w pełnym gniewu umyśle chłopaka. Miłość przemienia się w nienawiść, radość w smutek, śmiech w płacz. Stając naprzeciw Varena, Isobel zaczyna rozumieć, że jej ukochany stał się jej największym, śmiertelnym wrogiem.

Tajemnicze zniknięcie Varena jest tylko początkiem kłopotów jakie czekają Isobel, aby odzyskać ukochanego będzie musiała nie tylko zmierzyć się z własnymi lękami, ale także powrócić do świata, gdzie trudno rozróżnić co jest snem, a co jawą. Kolejne tajemniczy wizyty Pinfeathers'a tylko wprowadzają zamieszanie w jej życiu. Isobel decyduje się zrobić wszystko, by odnaleźć Reynoldsa i przedstać się do świata, w którym przebywa Varen. Jednak to nie będzie takie łatwe. Isobel będzie musiała zdecydować komu tak naprawdę może ufać . Tajemniczy czciciel Poego okaże się kimś zupełnie innym. Wszystko skomplikuje się w momencie , gdy dziewczyna zrozumie, że Varen przeszedł wewnętrzną przemianę i nie jest już tym samym chłopakiem, którego pokonała. Będzie musiała zdecydować , czy jest w stanie poświęcić wszystko, by go ocalić? Czy miłość tym razem zwycięży?

Od momentu przeczytanie Nevermore z niecierpliowością wyczekiwałam premiery kolejnej części. Całkowicie zakochałam się powieści stworzonej przez Creagh , która jest miłą odmianą od ckliwych ksiażek dla nastolatek, których teraz wokół pełno Autorka w przeciwnieństwie do innych ma swój własny oryginalny pomysł i trzyma się tego do końca. Świat, który stworzyła wciąga już od pierwszej strony i nie chce nas wypuścić nawet na chwilę. Czytając cały czas miałam wrażenie , że coraz bardziej staję się częścią świata Isobel, świata w którym sen miesza się z rzeczywistością a to ,co mogłoby wydawać się realne takie właśnie nie jest. Każda kolejna strona tylko mnie w tym utwierdzała . Creagh ma talent do łączenia fantastycznego świata znanego z twórczości Poego ze swoją własną koncepcją. Choć początkowo mogłoby się to wydawać skrajnie niemożliwe, jednak w drugiej części Nevermore autorka udowadnia co tak naprawdę potrafi. Świetnym posunięciem było wprowadzenie już w pierwszym rozdziale sceny śmierci Poego. Jak się później okazało miało to ogromny wpływ na odkrycie i poznanie tajemniczej historii Reynoldsa, który był kluczem do świata Varena.

"Nawet jeśli wszystko jest snem- szepnął - to ja nim nie jestem." 

Isobel zaczyna się coraz bardziej gubić w świecie, w którym życie coraz bardziej wymyka się z jej kontroli. Jedno co jest pewne, to jej miłość do Varena. Coraz większą rolę odgrywa świat Pego, świadomość tego, że nie wszystko co może się wydawać realne takie właśnie nie jest. Jak odnaleźć rzeczywistość pomiędzy snem , a prawdziwym światem, gdzie życie nie zawsze jest takie jak chcielibyśmy by było?Dziewczyna będzie musiała podjąć decyzje , które będą mieć poważne konsekwencje, lecz mimo to czy uda jej się ocalić Varena.Jak odnaleźć rzeczywistość pomiędzy snem , a prawdziwym światem, gdzie życie nie zawsze jest takie jak chcielibyśmy by było?

Nie sposób wymienić wszytskich zalet tej książki, bo jest ich naprawdę wiele. Do głównych na pewno należy oryginalny pomysł połączenia paranormalnego romansu z twórczością Edgarda Poe. Na duży plus zasługuje również wprowadzenie do całej historii tak barwnej postaci, jaką jest Gwen. Każde jej pojawienie się wywoływało na mojej twarzy uśmiech Zyskała moją sympatię nie tylko za cięty jezyk, ale także za jej sposób bycia, nieograniczony przez żadne zasady. Co więcej nie zmieniła się sama konstrukcja powieści. Creagh nadal operuję pięknym, czasami nawet poetyckim językiem, który potęguje uczucie tajemniczości. Do tego piękne polskie wydanie , który idealnie wpasowuje się cały kontekst powieści. 

Świat zaprezentowany przez Creagh w Nevermore nadal jest tak samo tajemniczy i pełen niespodzianek jak w pierwszej części. Bohaterowie przeszli przemiany, nie tylko Varen stał się inny, choć w głębi wciąż jest tą samą zranioną i buntującą się przed światem duszą , zmiany dotyczącą także Isobel. Dziewczyna bardzo przeżywa stratę ukochanego, jest zagubiona, balansuje pomiędzy rzeczywistością, a krainą snów. Oddzielenie tych dwóch światów w pewnym momencie wydaje się być całkowicie niemożliwe.

"Demony ... One nie pchają się w twoje życie bez powodu- oświadczyła,a głos jej znowu złagodniał. - Pukają do drzwi, ale to ty musisz im otworzyć"

Nevermore już na zawsze będzie bliskie memu sercu. Creagh dokonała czegoś wspaniałego wplatając tajemniczy świat Peogo z przepiękną historią o miłości dwóch skrajnie różnych osób, pochodzących z różnych światów. Autorka udowadnia jak wielką wartość ma prawdziwe uczucie. Z czystym sumieniem mogę ją polecić wszystkim, którzy szukają niebanalnej powieści, która wciągnie was już od pierwszy stron i nie wypuści ze swojego tajemniczego świata nawet na moment. Jeśli jesteście gotowi "zasnąć choć na chwileczkę , by zbudzić się z Nevermore w snach" to ta powieść jest idealna dla was.

Ocena końcowa : 5/5
------------------------------------
Czytaliście Nevermore? Jeśli nie , to koniecznie sięgnijcie w wolnym czasie po tą książkę, bo naprawdę warto :)

11 komentarzy:

  1. Nie, nie, to nie dla mnie, nie teraz :) Ale recenzja mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna historia choć początkowo nie byłam przekonana do gota i cheerleaderki

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam, ale chciałabym, choć akurat "Nevermore" nie jest moim priorytetem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hmmm.. intrygująca recenzja.
    na pewno kiedyś sięgnę po tą książkę :)

    lustrzananadzieja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka dni temu czytałam recenzję tej książki na innym blogu i również była pochlebna. Może się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza część Nevermore kusi mnie odkąd przeczytałam pozytywne opinie na jej temat. Bardzo się cieszę, że druga część również trzyma poziom. Z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam chęci na tę książkę, jednak mam tyle rzeczy w kolejce i jeszcze poprawkę na studiach... może po wakacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro tak zachwalasz ; to warto przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Początkowo byłam do niej bardzo negatywnie nastawiona, ale po przeczytaniu Twojej recenzji myślę, że nie jest taka zła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To raczej nie moje klimaty, nie lubię fantastyki, także nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń